Zakupy bez maseczki? Na Podkarpaciu sanepid i policja nakłada mandaty

Monika Sroczyńska
Monika Sroczyńska
Na zakupy do marketu bez maseczki? Coraz więcej osób bagatelizuje nakaz zakrywania ust i nosa w zamkniętej przestrzeni publicznej, m.in. w sklepach. Z takim sygnałem zwrócił się też do nas czytelnik, który zaobserwował coraz bardziej powszechny sposób zachowań wielu klientów, mimo nadal obowiązujących obostrzeń pandemicznych.

W ostatnim czasie byłem kilkakrotnie w sklepach jednej z popularnych sieci handlowych i ze zdziwieniem zauważyłem, że w wymienionych placówkach nie jest przestrzegane noszenie maseczek ochronnych. Zarówno większość klientów, jak i osób z obsługi nie ma ich założonych. Proszę o informacje czy w tych sklepach nie obowiązuje ich noszenie?

- napisał w emailu do redakcji pan Władysław z Sędziszowa Małopolskiego.

Podobne spostrzeżenia i uwagi ma pani Marta, która przyznaje, że wchodząc do którejkolwiek placówki handlowej w Dębicy, zarówno sieciówki czy małego osiedlowego sklepu, widzi klientów bez maseczek.

- Przyznam szczerze, że zaczęłam się już zastanawiać czy może coś przegapiłam w zmianie obostrzeń. Wchodzę późnym popołudniem do dużego marketu i widzę, że nikt oprócz mnie nie ma maseczki. Poczułam się nieco usprawiedliwiona, choć nadal nieswojo, kiedy zauważyłam że obsługa również jest w maseczkach. Trochę się uspokoiłam, że nie jestem dziwolągiem. Niemniej jednak nie rozumiem skąd takie rozluźnienie - mówi pytająco.

Osób pytających jest więcej, tym bardziej że na drzwiach wejściowych wszystkich sklepów są czytelne informacje o zakrywaniu ust i nosa oraz dezynfekcji. W niektórych placówkach handlowych pojawiły się jednak w ostatnim czasie informacje, umieszczone także na witrynach przed wejściem do sklepu, mówiące o tym że w przypadku kontroli za brak maseczki odpowiada klient.

I tak jest w istocie. Personel sklepu może zwrócić uwagę osobie, która nie stosuje się do obowiązujących obecnie obostrzeń pandemicznych. Może też zgłosić taką sytuację odpowiednim organom. Mogą to uczynić również osoby postronne

- informuje starszy aspirant Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.

Przyznaje, że takie interwencje zdarzają się na co dzień.

- Nie ma ich wiele, ale w codziennych raportach są odnotowywane. Osoby, które nie stosują się do zaleceń karane są mandatem - wyjaśnia rzecznik dębickiej policji.

Kary nakładać może także sanepid.

Za nieprzestrzeganie obowiązku zakrywania ust i nosa grozi grzywna w drodze mandatu karnego, nakładana na podstawie art. 116 par. 1a Kodeksu Wykroczeń, której wysokość wynosi do 500 zł. Pracownicy powiatowych stacji sanitarno – epidemiologicznych są uprawnieni do nakładania mandatów na osoby nieprzestrzegające obowiązku stosowania maseczek

- informuje Dorota Gibała z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie.


ZOBACZ TEŻ: Jak się chronić przed zakażeniem. Rozmowa z lek. med. Stanisławem Mazurem, dyrektorem Centrum Medycznego „Medyk” w Rzeszowie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie