Zakaz wyprowadzania psów na osiedlach w Dębicy. To niezgodne z prawem

Monika Sroczyńska
Monika Sroczyńska
Tablice z zakazem wyprowadzania psów przy ulicy Kochanowskiego stanęły kilka dni temu
Tablice z zakazem wyprowadzania psów przy ulicy Kochanowskiego stanęły kilka dni temu Monika Sroczyńska
Udostępnij:
Na kolejnym osiedlu w Dębicy pojawiły się tabliczki z zakazem wyprowadzania psów. Właściciele czworonogów nie ukrywają oburzenia, tym bardziej że taki zakaz jest niezgodny z prawem.

Przed kilkoma laty takie zakazy pojawiły się przy bloku wspólnoty mieszkaniowej Świętosława 5. Tablice stoją tam do dnia dzisiejszego. Przed kilkoma dniami, idąc za ciosem i przykładem wspomnianej wspólnoty zarząd kolejnej postawił tablice, które uderzają w podstawowe prawa innych obywateli.

O ile zamontowane przy ulicy Świętosława tablice nie budziły sprzeciwu właścicieli czworonogów, którzy bez zażenowania wyprowadzali psy i pozostawiali nieczystości na sąsiadujących z nimi terenach pozostałych wspólnot, o tyle przy ulicy Kochanowskiego tablice wzburzyły wielu mieszkańców wspólnoty. Bardziej świadomi bronią swoich praw i praw swoich pupili.

- Czy to dla pomysłodawców tak absurdalnego zakazu oznacza, że od teraz psy mają fruwać? A co z kotami, które na ogół częściej od psów spacerują bez nadzoru właścicieli? Będą do nich strzelać, czy ich ten zakaz nie dotyczy? - komentują poirytowani mieszkańcy osiedla przy ulicy Kochanowskiego, gdzie pojawiły się tablice.

Podkreślają także, że to wolno żyjące koty czy wałęsające się psy najczęściej załatwiają się bez nadzoru. W opozycji do miłośników zwierząt stają mieszkańcy wspólnot mieszkaniowych, którzy przyznają, że znaki z zakazem wyprowadzania psów są próbą walki z właścicielami, którzy nie sprzątają po swoich czworonogach. Tylko, że to niezgodne z prawem, co przyznają także pracownicy spółdzielni, administrujący tereny wspólnot na których pojawiły się tablice.

Potwierdza to wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 26 lutego 2015 r., sygn. akt II OSK 2439/14. Sąd stwierdził, że zakazy wprowadzania psów na określone tereny ograniczają podstawowe prawa obywatelskie właścicieli tych zwierząt.

Tematem zajmował się także Rzecznik Praw Obywatelskich. Piotr Mierzejewski, z biura RPO informował wówczas, że „osoba, która jest właścicielem psa, ma prawo się z tym psem poruszać po terenach generalnie dostępnych dla wszystkich osób”. Dlaczego więc wspólnoty stawiają tego typu tabliczki?

- Chcemy, żeby spacerujący z psami powstrzymali się od przychodzenia w te tereny, bo po prostu nie wszyscy stosują się do przepisów i nie sprzątają po zwierzakach - tłumaczą się inicjatorzy.

Tyle tylko, że taka argumentacja nie przekonuje ich współmieszkańców, którzy korzystają z tego samego terenu na takich samych prawach.

- Niektórym się wydaje, że to ich prywatny folwark. Jeśli ktoś nie potrafi współżyć z sąsiadami i nie ma empatii do zwierząt, to niech się wyprowadzi na pustynię - argumentuje poirytowany mieszkaniec wspólnoty przy ulicy Kochanowskiego.

- Niektórym to nawet śpiew ptaków już przeszkadza - wtóruje mu młoda kobieta. I dodaje, że właściwe przepisy i oznakowania na osiedlu istnieją od dawna. - Za poprzedniego zarządu zostały zamontowane tablice z napisem "Posprzątaj po swoim psie" i do tego każdy właściciel czworonoga powinien się zastosować, tym bardziej że przy każdej klatce jest zamontowany pojemnik na śmieci - argumentuje.

Bo chociaż za spacer z psem mandatu dostać nie można, to zgodnie z art. 4 ustawy z 13 września 1996 roku o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, już za niesprzątanie po pupilu grozi kara w wysokości nawet 500 złotych. Każdy wyprowadzający swoje zwierzę na spacer jest zobowiązany do ochrony przed zanieczyszczeniami terenów przeznaczonych do użytku wspólnego. To jest przepis do którego należy się stosować i który można egzekwować od właściciela psa, jeżeli nie samemu to zawiadamiając Straż Miejską czy Policję.

- Te żenujące tabliczki tylko nas ośmieszają. Ktoś bez zgody mieszkańców wspólnoty (potrzebna jest uchwałą większości właścicieli - przyp.red.) robi sobie prywatę, która nie ma nic wspólnego z prawem i dobrem ogółu - podkreślają zgodnie oburzeni właściciele czworonogów przy ulicy Kochanowskiego.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Porażka Francji w Mali - Macron wycofuje wojska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie