Wiktoria Marć z Dębicy laureatką 9 olimpiad przedmiotowych na szczeblu wojewódzkim

Monika Sroczyńska
Monika Sroczyńska
Wiktoria Marć z Dębicy zdobyła tytuł laureata z trzech języków: polskiego, angielskiego i niemieckiego, a także z matematyki, biologii, geografii, historii, chemii i fizyki. W poprzednich latach również startowała w kuratoryjnych konkursach, zdobywając łącznie 6 tytułów laureata i 4 tytuły finalisty.

Wiktoria znaczy zwycięstwo!

Mądrość musisz sam z siebie własną dobyć pracą te słowa wypowiedziane przez narodowego wieszcza Adama Mickiewicza stały się mottem jednej z wyjątkowych uczennic, która ukończyła właśnie szkołę podstawową. Ta pracowita ósmoklasistka dziewięciokrotnie zdobyła tytuł laureata olimpiad przedmiotowych na szczeblu wojewódzkim. Trzykrotnie stanęła na podium jako najlepsza z najlepszych na całym Podkarpaciu.

Kim jest ta młoda pszczółka?

Wiktoria Marć, to tegoroczna absolwentka Szkoły Podstawowej nr 5 w Dębicy. Dumna, pyszna i zarozumiała??? Nic bardziej mylnego. To niezwykle skromna, pracowita i utalentowana osoba, która posiada bardzo rozległe zainteresowania.

Od pierwszej klasy uczestniczyła w wielu konkursach szkolnych i międzyszkolnych. Pierwszym osiągnięciem Wiktorii było uzyskanie tytułu laureata w ogólnopolskim „Dyktandzie (nie tylko) dla Mistrzów" w 2013 roku organizowanym przez Instytut Rozwoju Oświaty w Warszawie. Od tego czasu rozpoczęła przygodę z konkursami krajowymi.

W trzeciej klasie otrzymała indywidualny tok nauki języka polskiego, a następnie w zakresie matematyki i języka angielskiego.

Z języka polskiego zdobyła tytuł laureata aż pięciokrotnie

Zainteresowania czytelnicze Wiktorii sprawiły, że wystartowała w Wojewódzkim Konkursie z języka polskiego już w 4 klasie! Pierwszy tytuł laureata przedmiotowego konkursu zdobyła w wieku 10 lat. Kolejne rokrocznie, aż do ostatniej klasy.

Wiktoria szybko podejmuje decyzje, samodzielnie dokonuje trudnych wyborów. A przy tym jest niebywale życzliwa wobec koleżanek i kolegów. Praca z nią to przyjemność dla każdego nauczyciela

– podkreśla Dorota Grinke, która przez 5 ostatnich lat przygotowywała dziewczynkę do konkursów z języka polskiego.

– Chętnie uczestniczy w grupowych grach i zabawach, czerpie z nich radość i unika niezdrowej rywalizacji – dodaje Wiesław Broda, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 5 w Dębicy, wyrażając opinie pedagogów, którzy mieli okazję pracować z Wiktorią i obserwować ją w relacjach z rówieśnikami.

Kiedy okazało się, że jest laureatką dziewięciu konkursów przedmiotowych, koledzy na stojąco bili jej brawa nie kryjąc uznania i podziwu.

Najczęściej popadają w zachwyt pytając jednocześnie jak Wiktoria to wszystko ogarnia

– mówi Elżbieta Baryłecka, wychowawczyni klasy i nauczycielka historii, przedmiotu z którego dziewczynka zdobyła jeden z laurów kuratorskich.

Pracownicy Kuratorium Oświaty w Rzeszowie, którzy czuwają nad przygotowaniem konkursów przedmiotowych, również nie kryją zdumienia.

Dla mnie osobiście to fenomen. Nie zdarzyło się jeszcze, żeby ktoś był tak wszechstronnie uzdolniony. Mieliśmy w latach ubiegłych osoby, które zajmowały wysokie lokaty, ale maksymalnie sześciokrotnie

– mówi Justyna Pałys, wojewódzki koordynator konkursów przedmiotowych.

Wspólnie z innymi pracownikami kuratorium analizowali wyniki i zgodnie podkreślają, że to pierwszy taki przypadek w historii, który oni pamiętają. Nie zdarzyło się dotychczas, by uczeń był laureatem tylu olimpiad.

– Sama się zastanawiam jak ona tę całą wiedzę przyswaja, tak rozpiętą i niełatwą, proszę mi wierzyć – przekonuje mnie pani koordynator z kuratorium.

Nie przeszkadzali mi

Niewątpliwie, poza pracą i skupieniem, jest w tym jakiś niezwykły dar. Czy to zasługa rodziców, genów, trudno stwierdzić. Natomiast kiedy próbuję podpytać Wiktorię, czy rodzice jej w jakiś sposób pomagają, być może mobilizują, odpowiada krótko i konkretnie.

– Nie przeszkadzali mi – mówi, zaznaczając jednocześnie, jak bardzo potrafi być samodzielna, co podkreślają także jej nauczyciele.

Wiktoria zawsze taka była. Jako rodzicom nie dała nam szansy na obowiązkowe sprawdzanie zawartości plecaka, bo o wszystkim pamiętała. Na palcach jednej ręki można policzyć sytuacje, żeby czegoś w tym plecaku zabrakło, ale i w takich momentach potrafiła się zorganizować

– przyznaje Małgorzata Marć, mama dziewczynki.

W równym stopniu otrzymywała także wsparcie od rodziców, przy czym był podział: tata w naukach ścisłych, mama w pozostałych; tata w sporcie, mama w zainteresowaniach hobbystycznych.

Justyna Pałas z Kuratorium Oświaty w Rzeszowie zaznacza, że uczestnictwo Wiktorii „tylko” w 9 z 12 konkursów przedmiotowych jest powodowane tym, iż nie uczy się pozostałych języków obcych. Jest jednak przekonana, że gdyby dziewczynka miała taką możliwość poradziłaby sobie i na pozostałych.

Większość osób zachwyca niezwykła skromność nastolatki, za to cenią ją także rówieśnicy. Mimo tak wielu osiągnięć jest niezwykle cicha i koleżeńska, bardzo powściągliwa w mówieniu o sobie. Dorosłych chwyta za serce, kolegom i koleżankom niezwykle imponuje. Co na to rodzice?

Zapytałam, czy wybierając imię dla córki myśleli o tym, że będzie zwyciężać.

– Absolutnie nie. Nie wybieraliśmy córce imienia z założeniem, że będzie wygrywać, ale z racji faktu że z nami jest. To już było zwycięstwo i stąd imię, które jako pierwsze przyszło nam do głowy – wspomina pani Małgorzata.

Mama dziewczynki zauważa jednak, że już we wczesnym dzieciństwie poza zainteresowaniem zabawkami (jak każde zdrowo rozwijające się dziecko) Wiktoria uwielbiała godzinami słuchać bajek czyli przez znacznie dłuższy okres niż podawany w literaturze czas koncentracji uwagi dziecka w tym wieku.

Zastanawialiśmy się co Wiki myśli słuchając non stop tej samej bajki. Odpowiedź poznaliśmy w momencie, kiedy zaczęła mówić – po prostu zastąpiła nas w czytaniu z pamięci. Potrafiła wybrane, najbardziej ulubione opowiadania czytać… z pamięci przekładając kartki na właściwe strony

– mówi pani Małgorzata.

Nie byłoby w tym niczego nadzwyczajnego, bo jest to normalny etap rozwojowy dziecka, ale uwagę rodziców zwrócił fakt, że dziewczynka operowała bardzo długimi tekstami, w tym również bardzo długimi wierszami, nie zawsze rymowanymi. Chcą to podkreślić, bo przykład Wiktorii potwierdza znaczenie czytania małym dzieciom, nawet jeśli dorosłym wydaje się, że nic z tego nie rozumieją. Dziś najpewniej procentuje to w jej życiu i edukacji.

Ma czas na wszystko

Jak sama przyznaje stara się być dobrze zorganizowana. Średnio poświęca 2,5 godziny dziennie na naukę. Zazwyczaj planuje wcześniej jakiego przedmiotu będzie się uczyła. Nigdy też nie miała problemów łączenia udziału w konkursach z materiałem obowiązującym w szkole, gdyż poprzez udział w konkursach przyswaja większość zagadnień ponadprogramowych. A więc wszystko co na lekcjach i to co w programie olimpiady.

Pytam co lubi robić w wolnym czasie.
– Czytam książki – odpowiada bez zastanowienia.

Ale wiem, że ma też inne pasje, a jej konikiem jest liternictwo i kaligrafia. Maluje, a także rozwija i doskonali swoje pasje w zakresie rękodzieła artystycznego.

– Wiktoria przyjmuje na siebie wiele obowiązków, podejmuje wiele wyzwań, ale żeby mogła nad tym wszystkim zapanować jest bardzo zdyscyplinowana czasowo, czego podstawą jest racjonalne planowanie. Nam dorosłym z racji wielu różnych obowiązków nie zawsze udaje się temu sprostać – mówi o córce pani Małgorzata.

Taka rzadka umiejętność zarządzania czasem u dzieci pozwala na rozwijanie różnych pasji przez Wiktorię. Potrafi opanować wiele umiejętności poprzez samodzielne uczenie, korzystając z aktualnie dostępnych możliwości. Utalentowana nastolatka gra także w tenisa ziemnego, pływa i tańczy. W tenisie stołowym odnosiła sukcesy w rozgrywkach powiatowych. Od dzieciństwa lubiła nowe wyzwania, ale tylko te które ją interesowały.

Nie była zainteresowana np. szkołą muzyczną, do której uczęszczała większość koleżanek. Szczególną jej cechą jest dążenie do biegłości, doskonałości w tych działaniach, których się podejmuje

– wymienia zalety Wiktorii mama.

Trudno zliczyć laury dziewczynki w innych zmaganiach konkursowych

Były zawody ogólnopolskie, powiatowe, szkolne, zmagania indywidualne i grupowe, przedmiotowe i interdyscyplinarne. Wiktoria może poszczycić się rozmaitymi dyplomami, a wśród nich między innymi:

  • dyplom laureata i wyróżnienia w konkursie „W służbie Najjaśniejszej” organizowanym przez Hufiec ZHP Dębica,
  • dyplom za I miejsce w zmaganiach indywidualnych i drużynowych w powiatowym konkursie matematycznym Oktagon organizowanym przez dębicką Kanę,
  • II miejsce w powiatowym drużynowym konkursie matematycznym „Dogonić matematykę – wiedza i niewiedza kosztują” - organizowanym przez II LO w Dębicy,
  • trzecia lokata w XXIII indywidualnym Powiatowym Konkursie Matematycznym organizowanym przez I LO w Dębicy,
  • dyplomy laureata i wyróżnienia w ogólnopolskim konkursie Albus ze wszystkich przedmiotów,
  • bardzo dobry wynik w matematycznym międzynarodowym konkursie Kangur.

Grając w szkolnej drużynie tenisa stołowego zdobyła brąz w Powiatowych Igrzyskach Młodzieży Szkolnej. A co w tym wszystkim niezwykłe, to fakt że Wiktoria nie opuściła ani jednego dnia w trakcie swojej edukacji. Ma 100% frekwencji!

Wiktoria Marć to największy BRYLANT w prawie czterdziestoletniej historii szkoły

– nie ukrywa dumy Wiesław Broda, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 5 w Dębicy.

Wiktoria oznacza zwycięstwo i chwałę, w tym niezwykłym przypadku zupełnie zasłużenie. Chapeau bas Wiktorio!


Matura 2020. II LO w Rzeszowie. Opinie po pierwszym dniu egzaminu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie