Trolejbusy wrócą do Dębicy?

Krzysztof Czuchra
Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to ten trolejbus trafi  do Dębicy i będzie się samodzielnie poruszał po ulicach miasta
Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to ten trolejbus trafi do Dębicy i będzie się samodzielnie poruszał po ulicach miasta Archiwum/Piotr Chęciek
Po upadku Igloopolu po Dębicy przestały jeździć trolejbusy. Jest duża szansa na to, że znów pojawią się one na ulicach miasta.

- Okazało się, że w Lublinie są dwa takie trolejbusy, bardzo podobne do tych, które jeździły kiedyś po Dębicy - mówi Piotr Chęciek, dyrektor MKS w Dębicy.

„Autobusem na prąd” do Straszęcina

Za kilka tygodni - 1 listopada - minie kolejna rocznica uruchomienia komunikacji trolejbusowej w Dębicy. Dokładnie we Wszystkich Świętych 1988 roku ruszyły pierwsze „autobusy na prąd” z Dębicy do Stra- szęcina. Ta linia była pierwszą częścią szerszego planu budowy komunikacji trolejbusowej w Dębicy. Miała ona sięgać od Zawady do Latoszyna, poprzez centrum miasta. Część linii miała docierać na ul. Metalowców, do ówczesnej Wytwórni Urządzeń Chłodniczych.

Trolejbusy w Dębicy to pomysł twórcy Kombinatu Rolno--Przemysłowego „Igloopol” Edwarda Brzostowskiego. Miały one zapewnić sprawną komunikację miejską w Dębicy oraz na terenach, na których operował kombinat. Miejscem szczególnie bliskim Edwardowi Brzostowskiemu był jego rodzinny Straszęcin. Dlatego tu zlokalizowano wiele igloopo-lowskich inwestycji; tutaj też poprowadzono pierwszą linię trolejbusową, aby zapewnić sprawny transport pracowników jeżdżących z Dębicy do pracy w Straszęcinie.

Na trasie Dębica-Straszęcin jeździło łącznie 10 trolejbusów „Jelcz PR110E”. Trolejbusy jeździły trasą o łącznej długości 5 km. Linia nigdy nie była rentowna. Igloopol dokładał do niej z własnej kasy.

Rentowne nie były, ale były potrzebne

- Trudno wymagać, aby komunikacja miejska przynosiła zyski. W dzisiejszych czasach też to się nie udaje; komunikacja publiczna w miastach musi być dotowana, bo spełnia ważną funkcję w życiu miasta - mówi z naciskiem Edward Brzostowski.

Trolejbusy z „gołębnikiem” na dachu

Jelcze PR110E były bardzo charakterystyczne z powodu konstrukcji dachu. Miały tam „pudełko”, zwane „gołębnik”.

Dębickie trolejbusy nie przetrwały upadku Igloopolu. Zostały sprzedane do Lublina, Tychów i Gdańska.

W 2014 roku w Dębicy po-wstała grupa miłośników dę- bickich „trajtków”, która rozpoczęła gromadzenie dokumentacji związanej z komunikacją trolejbusową w mieście. Wtedy też pojawił się pomysł, aby odnaleźć któryś z dębickich trolejbusów i sprowadzić go do miasta.

- Niestety, te oryginalne dębickie pojazdy są już nieosiągalne - mówi Piotr Chęciek z dę- bickiego MKS-u. W Lublinie udało się jednak znaleźć dwa trolejbusy „Jelcz PR110E”, z których jeden jest w pełni sprawny.

Doskonała lekcja historii miasta

Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to jeden z jelczy trafi do Dębicy. Tu zostanie przemalowany, by wyglądać tak jak igloopolowskie trolejbusy. To nie koniec dobrych wieści. Taki pojazd być może samodzielnie wyruszy na ulice miasta.

- Chcielibyśmy wyposażyć go w elektryczne baterie, dzięki czemu mógłby sam poruszać się po drodze - mówi burmistrz Dębicy Mariusz Szewczyk, który od początku życzliwym okiem patrzy na pomysł sprowadzenia trolejbusu do miasta. Byłby on np. atrakcją Dni Dębicy, a dla najmłodszych mieszkańców stanowiłby doskonałą lekcję historii miasta.

Dębicki fotograf Marek Gawle doskonale pamięta czasy, gdy po mieście jeździły trolejbusy.

- To byłaby piękna sprawa, gdybym mógł pokazać swojemu synowi taki pojazd, który pamiętam z czasów mojego dzieciństwa - stwierdza Marek Gawle. - Myślę, że dla niego i wielu jego kolegów przejażdżka trolejbusem byłaby wielką atrakcją.

Wjazd samochodem do centrum niemożliwy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie