Radny powiatowy w Dębicy zarzuca staroście nepotyzm i kolesiostwo

Artykuł sponsorowany
Władysław Bielawa (stoi): - Funkcje przyznawane synowi starosty to nepotyzm i kolesiostwo!
Władysław Bielawa (stoi): - Funkcje przyznawane synowi starosty to nepotyzm i kolesiostwo! Paulina Sroka
Radny powiatowy Władysław Bielawa oburza się, że syn starosty dębickiego będzie zasiadał razem z ojcem w Radzie Społecznej Zespołu Opieki Zdrowotnej w Dębicy. Zarzuca staroście nepotyzm i kolesiostwo.

Niespełna 30-letni Grzegorz Reguła jest zastępcą wójta gminy Żyraków. Zanim objął tę funkcję, przez ostatnich 8 lat pracował w gminnym referacie infrastruktury i gospodarki komunalnej. Zajmował się inwestycjami, również zdobywaniem dotacji zewnętrznych oraz zamówieniami publicznymi. Jest synem starosty dębickiego Andrzeja Reguły, który piastuje ten urząd od listopada ubiegłego roku.

Ojciec i syn w jednej radzie

Pierwsze komentarze, że Grzegorz Reguła robi karierę dzięki tacie staroście, pojawiły się gdy kilka miesięcy temu otrzymał on nominację na wicewójta. Marek Rączka, wójt gminy Żyraków stanowczo odpierał wtedy te zarzuty. Tłumaczył, że nie obchodzą go rodzinne koligacje podwładnych, tylko ich doświadczenie zawodowe i komptencje.
Młody wicewójt ponownie stał się obiektem publicznej krytyki podczas ostatniej sesji rady powiatu dębickiego. Dyskusję sprowokowało głosowanie nad nowym składem czternastoosobowej Rady Społecznej Zespołu Opieki Zdrowotnej w Dębicy (organ doradczy dyrektora ZOZ-u).

Władysław Bielawa, radny powiatowy, a zarazem starosta dębicki minionej kadencji, zaprotestował przeciwko kandydaturze Grzegorza Reguły. Przekonywał, że to niedopuszczalne, aby ojciec (Andrzej Reguła zasiada w RSZOZ z urzędu) i syn razem pracowali w radzie. - To jest nepotyzm, kolesiostwo! Tak samo, jak wtedy, gdy przyznano Regule stanowisko zastępcy wójta - grzmiał Bielawa.

Radczyni prawna Joanna Żurek-Krupka zwracała uwagę wzburzonemu radnemu, że przepisy nie zabraniają kandydowania synowi starosty. - Kandydatami nie mogą być jedynie pracownicy ZOZ-u - wyjaśniała Żurek-Krupka. Chwilę później większość powiatowych radnych zagłosowała za przyjęciem Grzegorza Reguły do RSZOZ.
Tuż po sesji, starosta Reguła komentował, że spodziewał się podobnych reakcji. Dlatego też sugerował wójtowi Żyrakowa, żeby ten rekomendował do rady kogoś innego. - Pan Marek Rączka stwierdził jednak, że w poprzedniej kadencji gminę w radzie reprezentował jego zastępca i nie widzi powodu, dlaczego tym razem miałoby być inaczej - mówił starosta.

Za pracę w RZZOZ nie weźmie ani grosza

Sam zainteresowany jest zdziwiony ostrą reakcją Władysława Bielawy. - Może zrozumiałbym jego oburzenie, gdyby funkcja w radzie oznaczała dla członków korzyści finansowe. Tymczasem to praca społeczna, za którą nie wezmę ani grosza - mówi wicewójt Grzegorz Reguła. Dodaje, że podobne zachowania i wypowiedzi traktuje w kategoriach politycznych rozgrywek. - Opozycyjny radny w powiecie próbuje na siłę pokazać, że większościowa koalicja robi coś nie tak - uważa zastępca wójta.

___________________________________________________________________________________
Czytaj także: Prezydent Przemyśla zapowiedział podanie radnego do prokuratury [WIDEO]

Wideo

Dodaj ogłoszenie