Radni PiS chcieli dziś obniżyć pensję burmistrzowi Dębicy o 15 procent. Przyblokował ich klubowy kolega

MS
Radni miejscy z klubu PiS podczas XXXIV sesji Rady Miasta wystąpili z wnioskiem o zmniejszenie wynagrodzenia burmistrza Dębicy o 15 procent. Podobny wniosek złożyli w kwestii swoich diet. Proponowane obniżki oscylowały o ten sam próg procentowy.

O ile obniżki dla radnych zostały przegłosowane głosami większości radnych, o tyle przy głosowaniu nad wynagrodzeniem burmistrza zdania się podzieliły.

O obniżeniu diet radych wspominała już podczas poprzedniej sesji radna Renata Barszcz.

To jest kierunek właściwy, zacznijmy od siebie oszczędzać, czy rada, czy burmistrz. A dalej będziemy konsekwentnie szukać pieniędzy, by ten budżet zrównoważyć

- powiedziała odnosząc się do przyszłorocznego projektu finansów miasta i wyraziła aprobatę dla decyzji burmistrza Szewczyka, który wnioskował o obniżenie swoich poborów.

Wówczas to radni PiS zarzucali burmistrzowi tani populizm, oponowali i oskarżali burmistrza o tani chwyt marketingowy jednocześnie odrzucając projekt uchwały, który przedstawił Mariusz Szewczyk.

To jest 8 tysięcy brutto w skali roku. Za te środki miasta nie zbawimy. Ja myślę, że temat wynagrodzenia burmistrza będzie otwarty, niedługo będzie połowa kadencji, wtedy możemy zobaczyć, co się burmistrzowi udało, a co nie, czy zrealizował swój program wyborczy. Może wtedy dojdziemy wspólnie do wniosku, że nie do końca pracował pan według tego, co pan założył i może wtedy będzie okazja, żeby obniżyć wynagrodzenie. Ale nie o 2 procent, czy 3, ale o 40 procent

- przedstawiał dwa tygodnie temu swój punkt widzenia Mateusz Kutrzeba, wiceprzewodniczący rady z PiS i największy przegrany w ostatnich wyborach o fotel burmistrza.

Swojego oburzenia i zaskoczenia nie ukrywał wówczas Piotr Michoń, radny klubu Koalicja Obywatelska Ziemi Dębickiej i jeden z kontrkandydatów Mariusza Szewczyka.

Czyli chodzi o to, że jak burmistrz chce sobie obniżyć, to nie chcemy, żeby sobie obniżał, ale jak to będzie nasza inicjatywa to my ci pokażemy i weźmiemy ci 40 procent. Serio?

- zwracał się z niedowierzaniem do kolegów radnych z PiS.

Jego słowa, szybciej niż można było przypuszczać, ziściły się.

Radni z PiS proponują obniżkę wynagrodzenia burmistrza o 15 procent

Dziś Piotr Michoń zwrócił się do radnych i przekonywał, że nie ważne jest to kto z jakiej jest opcji, i mimo tego iż przegrał z burmistrzem, jego rolą w radzie jest działanie dla dobra mieszkańców a nie przeciwko burmistrzowi.

Podczas głosowania doszło do sytuacji patowej. Głosami 10 do 10, przy jednym wstrzymującym się, wniosek o obniżenie wynagrodzenia burmistrzowi został odrzucony. Mimo, iż radna Joanna Ożóg wstrzymała się od głosu, to radny Józef Sieradzki z PiS także głosował przeciwko dzisiejszej propozycji partyjnych kolegów.

Podsumowując dzisiejsze głosowania: diety radnych zostaną zmniejszone o 15 procent, natomiast burmistrz miasta pozostanie z dotychczasową pensją.


ZOBACZ TEŻ: Gdzie na Podkarpaciu szukać pomocy medycznej w nagłych przypadkach?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie