Próbowano go oszukać! Radny Piotr Michoń przestrzega mieszkańców Dębicy przed próbami wyłudzeń

Monika Sroczyńska
Monika Sroczyńska
Zdjęcie ilustracyjne
Piotr Michoń, radny Rady Miejskiej w Dębicy podzielił się z nami swoim ostatnim przykrym doświadczeniem z rzekomym pracownikiem Związku Banków Polskich. Próbowano od niego wyłudzić pieniądze, dlatego ostrzega mieszkańców i apeluje, by nie dali się oszukać.

"Rozmowa" zaczęła się od odczytania przez automat regułki, z której wynikało, że ktoś z konta radnego próbował dokonać płatności w Sopocie. Radny - po sygnale - miał udzielić odpowiedzi: "tak" w przypadku dokonanej transakcji lub "nie" w sytuacji odwrotnej. Piotr Michoń nie zastosował się do automatycznego komunikatu, w związku z czym został połączony z "konsultantem".

Mężczyzna w słuchawce najpierw zapytał, czy rozmawia z panem Piotrem. Radny potwierdził. - Nazywam się Arkadiusz Mucha i jestem specjalistą działu bezpieczeństwa Związku Banków Polskich. Dostałem zgłoszenie odnośnie sytuacji na pana koncie internetowym. Proszę powiedzieć, czy pan logował się do swojego konta osobistego piętnaście minut temu z miejscowości Sopot? - zapytał fałszywy konsultant z wyraźnie wschodnim akcentem. Tym razem Piotr Michoń odpowiedział przecząco na zadane mu pytanie.

Padło kolejne pytanie: Czy (radny - przyp.red.) dokonał jakichkolwiek przelewów w ciągu ostatnich 30 minut? Mężczyzna w słuchawce usłyszał po raz kolejny odpowiedź przeczącą. Wobec takiego obrotu spraw powiedział, że w ich systemie została zarejestrowana podejrzana próba przelewu w wysokości 600 zł, która została zablokowana. Radny zapytał więc, na jakiej podstawie została zablokowana.

- Na takiej, że pieniądze były wysłane do odbiorcy Jakub Kiciński, który jest zapisany w systemie bezpieczeństwa naszego banku, jako oszust. W takim razie w celu otrzymania dodatkowych informacji muszę zweryfikować pana tożsamość - poinformował "konsultant", przedstawiający się jako Arkadiusz Mucha.

Pierwsze pytanie dotyczyło tożsamości radnego, weryfikacji imienia i nazwiska. Radny potwierdził, że to on. Później konsultant poprosił o nazwę banku, którego klientem jest Piotr Michoń.

- Przecież wiecie z jakiego banku zostało zablokowane - stwierdził Piotr Michoń, ale usłyszał że odpowiedź na to pytanie jest konieczna, by zweryfikować jego tożsamość.

- Wiem, że wyłudzacie dane do logowania do konta. Wasz numer jest w Internecie - powiedział Piotr Michoń.

Na te słowa reakcja " konsultanta była natychmiastowa. Rozmówca próbował przekrzyczeć radnego, zapewniając że nikt nikogo nie chce oszukać. Wówczas Piotr Michoń stanowczo poinformował "konsultanta", że sprawę zgłosi na policję.

Obelgi jakie usłyszał radny pod swoim adresem trudno cytować, zwłaszcza że był to stek wulgarnych wyzwisk.

Radny jest przekonany, że kolejne pytania oszusta dotyczyłyby danych do logowania do bankowości internetowej, a w konsekwencji do wyczyszczenia konta z pieniędzy lub złożenia wniosku o kredyt. Od początku wiedział, że to oszust. Ma jednak świadomość, że są osoby, które w takiej sytuacji mogą się wystraszyć i przekazać wszystkie dane tylko po to, by uratować swoje pieniądze. W rzeczywistości jednak wszystko, co na swoich kontach mają mogą stracić.

Oszust do radnego zadzwonił z numeru +48222455922.


ZOBACZ TEŻ: Jak się chronić przed zakażeniem. Rozmowa z lek. med. Stanisławem Mazurem, dyrektorem Centrum Medycznego „Medyk” w Rzeszowie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie