Czy w szkołach w Dębicy będą zwolnienia? Nikt nie straci pracy – zapewniają władze miasta

OPRAC.: Sylwia Łabuz
Fot. Arkadiusz Gola /Polskapresse
Władze Dębicy dementują plotki, jakoby w dębickich szkołach szykowano zwolnienia nauczycieli. Sytuacja dębickiej oświaty była przedmiotem dzisiejszej konferencji w Urzędzie Miejskim w Dębicy.

Czy w dębickiej oświacie szykują się zwolnienia? To był główny temat dzisiejszej konferencji w Urzędzie Miasta Dębica. Wiceburmistrz Maciej Małozięć stanowczo takim spekulacjom zaprzeczył. Zaznaczył, że insynuacje o rzekomych zwolnieniach nauczycieli są szkodliwe.

Niemniej jednak sytuacja finansowa miasta związana z oświatą jest trudna. Wpływ na to mają m.in. takie czynniki jak: reforma oświatowa, która miała być bezkosztowa, ale duży ciężar spadł na samorządy. Ponadto w ostatnich dwóch latach znacząco wzrosły koszty funkcjonowania oświaty. Wynagrodzenia dla nauczycieli wzrosły o około 30 proc, płaca minimalna o ponad 33 proc., a w tym samym czasie subwencja oświatowa wzrosła zaledwie o 10 proc.

Dlatego, jak wyjaśnił Maciej Małozięć, wiele samorządów ma dzisiaj problem z finansowaniem zadań i tym samym jest konieczność działań oszczędnościowych.

- Wszystkie działania oszczędnościowe uwzględniały jednak dobro uczniów, rodziców, jak również środowiska oświatowego w Dębicy

- zaznaczył wiceburmistrz.

Działania oszczędnościowe skupiły się głównie na pracownikach, którzy przeszli na emeryturę i na przesunięciu pracowników m.in. do nowotworzonych oddziałów żłobkowych.

Wiceburmistrz zwrócił także uwagę, że Dębica jako jedyny samorząd w regionie finansuje kosztowne klasy sportowe, prowadzi klasy integracyjne czy dodatkowe zajęcia z języka obcego, a Kuratorium Oświaty stawia Dębicę jako wzór.

- Dzisiaj możemy spotkać się z państwem i z podniesioną głową spojrzeć w oczy pracownikom oświaty i powiedzieć, że naprawdę nic niepokojącego się nie dzieje – zapewniał wiceburmistrz. Zapowiedział, że żaden spośród 700 nauczycieli nie straci pracy. Dodał także, że i inni pracownicy placówek oświaty mogą czuć się bezpieczni. Dodatkowo, nie zakładają łączenia klas ani przedszkoli ze szkołami czy likwidacji placówek oświaty.

Burmistrz Mariusz Szewczyk natomiast zwrócił uwagę na raport, który wzbudził tyle wątpliwości. Jak podkreśla, nie było w nim mowy o likwidacji szkół. Wskazywał tylko na pewne działania i oszczędności. Podkreślił, że będą kierować się dobrem dzieci i nauczycieli.

Jesienny sojusznik Polaków. Dynia!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie